W środowisku biegowym i fotograficznym znana jako MoDra. Na co dzień możecie spotkać ją podczas najlepszych imprez biegowych w Polsce i co raz częściej poza… Od prawie 3 lat towarzyszy naszej redaktor naczelnej podczas realizacji głównych tematów dla magazynu UltraWomen.pl. Dziś opowiada, co daje jej praca z aparatem i z jakimi wyzwaniami mierzy się podczas tego, co w fotografii jest najbliższe jej sercu. Monika Dratwa o „nie tylko” sportowej pasji do biegów górskich.

Monika pamiętasz swój pierwszy aparat?

Tak! Pierwszym był Zenit, czyli aparat analogowy, taki na klisze. W zasadzie wtedy tylko takie były dostępne. Później dostałam Canon, który ze mną wiele przeszedł, ponieważ zabierałam go w góry, na wycieczki i na imprezy. Praktycznie miałam go ze sobą zawsze.

To jak zaczęła się Twoja przygoda z fotografią sportową?

Od fotografii górskiej i krajobrazowej. W 2017 r. pojechałam na pierwszy bieg górski – Ultra Janosik jako wolontariuszka. Wtedy po raz pierwszy poczułam, że „będzie z tego miłość” do biegów w terenie. Potem udało mi się dostać na kolejne wydarzenia. W trakcie zmieniłam sprzęt na nieco lepszy i zakupiłam obiektywy. Obecnie oprócz samej fotografii sportowej zajmuję się również produktową, dla różnych marek – m.in., właśnie górskich, outdoorowych, biegowych.

Również jesteś biegaczką górską? Jeśli tak, to co było pierwsze… fotografia czy bieganie?

Jestem pewna, że pierwsze były góry i fotografia. Same biegi pojawiły się w 2015 r., kiedy zaczęłam biegać na asfalcie, a 5 km było sporym wyzwaniem. W tym czasie jeszcze nie miałam pojęcia o biegach górskich. Trenując na asfalcie często myślisz o tym, by jak najszybciej go skończyć. Natomiast w terenie masz czas, aby cieszyć się widokami i naturą. Nie czuje się wtedy, że te 50 km tak szybko mija, bo zmienia się krajobraz.

Kiedy ostatnio stanęłaś na linii startu? Czy teraz jest już tylko fotografia?

Niedawno udało mi się wystartować na jednym dystansów podczas Ultra TrailDinarides w Chorwacji. Najpierw robiłam zdjęcia przez dwa dni w górach, a spontanicznie ostatniego dnia zapisałam się na 10 km… i zdobyłam nawet 2 miejsce!

Opowiedz, jak szukasz ciekawych kadrów? Czy wcześniej przyjeżdżasz na rekonesans np. tras biegowych? Co jest wyzwaniem w fotografii sportowej?

Wydaje mi się, że największym wyzwaniem jest czasem niewiadoma, która czeka mnie podczas biegów, czyli czasami jest to głównie pogoda. Jeśli mam czas to oczywiście przyjeżdżam wcześniej, by poznać trasę i miejsce lub dowiaduję się od osób, które wcześniej wyznaczały trasę. Jak jest więcej fotografów, to każdy wybiera swoje miejsce już na samym początku. Plan jest na samym początku, a później już jest spontanicznie. Nie da się wszystkiego zaplanować w fotografii biegów górskich.

Jeśli chodzi o sprzęt to nie ma lekko, bo zabieram często ze sobą kilka obiektywów, statyw i lampę, a dodatkowo wodę i sporą apteczkę. Trochę to waży, ale to już kwestia przyzwyczajenia. Robienie zdjęć w zimie jest też ciekawym doświadczeniem, ale wtedy zakładam spodnie narciarskie i kurtkę puchową, a raz nawet wypożyczyłam rakiety śnieżne. Często też wstaje się bardzo wcześnie rano, a nawet w nocy, jak zaczynają się pierwsze starty w zawodach. Jednak wtedy działasz na endorfinie, i nie myślisz, że mało spałaś i trzeba przejść jeszcze tyle kilometrów. Po zawodach wielu biegaczy do mnie pisze i dziękuję za zdjęcia, więc to jest dla mnie nagroda i mnie to bardzo cieszy.

 Którzy zagraniczni lub polscy fotografowie Cię inspirują?

Przede wszystkim są to fotografowie krajobrazowi i sportowi. Jeśli chodzi o polskich to na pewno Karol Nienartowicz, a z zagranicznych Mark Adamus. Ich zdjęcia są piękne, ale wiem też jak bardzo jest czasochłonne zrobienie takiego zdjęcia. Z fotografów sportowych jest to na pewno Tomasz Markowski. Lubię też zdjęcia Jordi Saragossa, który fotografuje największe imprezy biegowe, jak UTMB.

Jakie masz plany fotograficzne? Gdzie w tym roku będzie można zobaczyć Cię z Twoim obiektywem?

W moich kanałach mediów społecznościowych udostępniam listę biegów, gdzie się pojawiam. W najbliższym czasie są to Dalmacija Ultra Trail, Smoczy Cross Maraton, Love Las, Krynickie Biegi Górskie i Perły Małopolski. Marzą mi się też zdjęcia za granicą, na festiwalach biegowych, jak UTMB, Mozart100, Lavaredo Ultra Trail czy 100 miles of istria. Dodatkowo chciałabym też zorganizować warsztaty fotograficzne np. w Chorwacji.

rozmawiała: Magdalena Bryś, pod red., S.WS.

fotografia: J.D. UltraLovers

Zdjęcia Moniki oraz listę imprez sportowych, gdzie w najbliższym czasie będzie fotografować znajdują się na jej kanałach mediów społecznościowych:

 

FB: https://www.facebook.com/modra.fotografia

IG: https://www.instagram.com/mo_dra/

 

 

Aby dowiedzieć się więcej, kliknij tutaj

Monika Dratwa – fotografka, podróżniczka i miłośniczka gór. Dzięki fotografii zaczęła widzieć więcej, może też zatrzymać wyjątkowe momenty i pokazać je innym. Prowadzi również warsztaty fotograficzne. Monika jest również fotografką ultrawomen.pl.